Entradas

Mostrando las entradas etiquetadas como Liga Mistrzów

A kolejna burza przyniosła ulgę

Imagen
Wiem, że wydam się monotematyczny, ale czuję nieodpartą potrzebę podzielenia się z Wami wrażeniami ze środy, kiedy to kolejny hiszpański gigant odpadł z Ligi Mistrzów, ku uciesze pogrążonej w zwątpieniu Barcelony. Po opisanym wcześniej rozczarowaniu postanowiłem nie oglądać drugiego półfinału i najwidoczniej tak samo postanowiła większość tutejszych fanów Barçy, zakładając już, że nasz odwieczny rywal pokona Bayern Monachium, co jeszcze pogorszy nasze samopoczucie, ponieważ bary świeciły pustkami. Tego wieczoru siedziałem z kolegą Rubenem na jednym z wielu placyków Gràcii kiedy zdecydowaliśmy, że mimo wszystko rzucimy okiem na wynik. Mijała akurat dwudziesta minuta półfinału w Madrycie i Cristiano Ronaldo strzelał w tym momencie swoją drugą bramkę, czego byliśmy świadkami stojąc na ulicy przy szybie jednego z barów i sącząc Estrellę Damm z puszek. Bardzo źle się to zaczynało i już mieliśmy odchodzić kiedy sędzia zagwizdał rzut karny dla Bayernu i Arjen Robben zmniejszył dystans międz...

Po burzy powraca cisza...

Imagen
W tym tygodniu miasto opanowała huśtawka nastrojów związana z wydarzeniami w świecie sportowym. Spora część mieszkańców miasta bardzo przeżyła dwie istotne i dotkliwe porażki naszej drużyny piłkarskiej, która przez prawie cztery lata zachwycała fanów tego sportu na całym świecie. A co z drugą połową? No właśnie, tutaj wrażenia były mieszane. Część mieszkańców nigdy dobrze temu klubowi nie życzy (W szczególności kibice Espanyolu i Realu), a wielu niezainteresowanych zmieniło swój stosunek do piłki nożnej z obojętnego na niechętny lub wręcz wrogi z powodu trudnej sytuacji w jakiej znalazła się Hiszpania. Zapewniam Was, że mam serdecznie dosyć słów "kryzys" i "cięcia budżetowe", które słyszę na niemal każdym kroku na ulicy lub w telewizji. Niestety obecna Hiszpania zupełnie nie przypomina tego kraju, który pamiętam z moich poprzednich wizyt lub nawet z Erasmusa w Galicji w pierwszym półroczu feralnego 2008. W powietrzu wyczuwa się napięcie i pesymizm, wiele osób ot...